Największy na świecie sprzedawca instrumentów muzycznych, niemiecki Thomann, pozwał firmę Fender, doprowadzając do bezprecedensowej eskalacji trwającego sporu dotyczącego praw do kształtu gitar typu Stratocaster.
Firma, do której należy m.on. marka Harley Benton, jest pierwszym podmiotem, który zdecydował się skierować sprawę przeciwko Fenderowi do sądu. To odpowiedź na serię wezwań typu cease and desist (nakazów zaprzestania określonych działań), jakie amerykański producent rozsyła w ostatnich miesiącach do firm produkujących instrumenty inspirowane legendarnym Stratocasterem.
Thomann: „To sprawa dotycząca całej branży”
W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na firmowym blogu Thomann wyjaśnia, że decyzja o rozpoczęciu postępowania sądowego została podjęta po długich analizach.
Po dokładnym rozważeniu sprawy zdecydowaliśmy się podjąć kroki prawne. Uczyniliśmy to, ponieważ jesteśmy przekonani, że poruszane tutaj kwestie wykraczają daleko poza zwykły spór prawny i dotyczą przyszłości różnorodności, innowacji oraz konkurencji w naszej branży
Według Thomanna konsekwencje działań Fendera mogą dotknąć nie tylko największych producentów gitar, ale również mniejsze manufaktury oraz firmy specjalizujące się w instrumentach butikowych. W komunikacie wymieniono między innymi takie marki jak James Tyler, Tom Anderson, Suhr, LsL Instruments, Maybach Guitars, Pensa Custom Guitars, FGN (Fujigen) czy PRS, które zdaniem niemieckiego giganta mogą znaleźć się w grupie podmiotów zagrożonych aktualną strategią prawną Fendera.
70 lat współpracy wystawione na próbę
Szczególnie interesujący jest fakt, że Thomann i Fender są związani ze sobą od dekad. Niemiecka firma została założona w 1954 roku – dokładnie w tym samym roku, w którym Fender zaprezentował światu model Stratocaster.Przez ponad 70 lat Fender pozostawał jedną z najważniejszych marek w ofercie Thomanna, a wielu pracowników firmy prywatnie korzysta z instrumentów amerykańskiego producenta.
Tym większe było rozczarowanie wywołane ostatnimi działaniami Fendera.
Zaskoczyło nas i rozczarowało, że działania prawne zostały skierowane przeciwko wieloletnim partnerom biznesowym
Hans Thomann: „Czujemy się odpowiedzialni za całą branżę”
Głos w sprawie zabrał również prezes firmy, Hans Thomann.
Sami kiedyś byliśmy małym sklepem muzycznym i doskonale wiemy, skąd pochodzimy
Szef największego sklepu muzycznego na świecie podkreśla, że fundamentem działalności firmy od zawsze były uczciwość, różnorodność i wzajemny szacunek.
Różnorodność, uczciwość i pełne szacunku traktowanie innych zawsze były częścią naszej filozofii. Wielu dotkniętych tą sytuacją producentów nie dysponuje środkami finansowymi ani zapleczem prawnym pozwalającym na prowadzenie takiego sporu. Dlatego postrzegamy jako naszą odpowiedzialność doprowadzenie do sądowego wyjaśnienia tej sprawy nie tylko w imieniu własnej firmy, ale wszystkich zainteresowanych stron
O co chodzi w tym sporze?
Od kilku miesięcy Fender intensyfikuje działania mające na celu ochronę charakterystycznego wyglądu swoich instrumentów. Producent wysyła wezwania prawne do firm oferujących gitary nawiązujące do klasycznych modeli Stratocaster i Telecaster, argumentując, że niektóre projekty zbyt mocno wykorzystują elementy kojarzone z marką Fender.
Krytycy tych działań zwracają jednak uwagę, że kształt Stratocastera od dekad stał się branżowym standardem, wykorzystywanym przez setki producentów na całym świecie. W ich opinii próby ograniczenia tego zjawiska mogą mieć poważny wpływ na konkurencję, innowacyjność oraz dostępność instrumentów dla muzyków.
Pozew Thomanna może okazać się przełomowym momentem w całym sporze. Po raz pierwszy jeden z największych graczy rynku zdecydował się otwarcie przeciwstawić Fenderowi przed sądem, a wynik tej sprawy może wpłynąć na przyszłość całego segmentu gitar elektrycznych typu S-style.



