Spór o generatywną sztuczną inteligencję w muzyce nabiera tempa, a najnowsza odsłona konfliktu wybuchła po tym, jak basistka Mohini Dey oraz kilku innych influencerów muzycznych zaczęło promować narzędzia AI, w tym popularne SUNO. W związku z tym głos zabrał m.in. youtuber Danny Sapko, który nie szczypał się w język zarzucając im psucie branży muzycznej i wysyłanie fatalnego sygnału innym muzykom.
Emocje wokół generatywnej AI w muzyce nie maleją. Wielu twórców obawia się, że narzędzia takie jak SUNO mogą stać się jakimś bieda-substytutem żywych muzyków, a angażowanie artystów do promocji tej technologii jedynie przyspiesza marginalizację ludzkiej kreatywności. Warto dodać, że zarówno Mohini Dey, jak i Jon Dretto czy Lexi Rose należą do młodego pokolenia muzyków o dużych zasięgach w socjalach, co czyni ich wpływ realnym — i właśnie dlatego widzimy zdecydowane reakcje na ich aktywność. W tle toczy się więc nie tylko spór o technologię, ale i o przyszłość zawodowego muzykowania: czy twórcy powinni adaptować się do nadchodzących zmian, czy raczej bronić przestrzeni dla ludzkiego rzemiosła.
Wspomniany youtuber Sapko rozpoczął swoje połajanki od komentarza na temat Mohini Dey, jednocześnie podkreślając jej umiejętności (spisane przez Ultimate Guitar, cały materiał na końcu artykułu):
Osobiście nigdy nie byłem fanem jej muzyki, grania szybciej niż gówno spływa po łopacie, ale muszę podziwiać jej niesamowity talent — niewiarygodna instrumentalistka z prawdziwym muzycznym uchem. Tyle, że w ostatnich miesiącach ten podziw wyparował, kiedy zaczęła brać pieniądze za promowanie tego gówna — Suno AI
Po pokazaniu fragmentu jej materiału promocyjnego dodał pytanie, które rozgrzało dyskusję:
Jaki muzyk umieszcza link do dużo tańszej i szybszej alternatywy ponad linki prowadzące do faktycznego zatrudnienia jej?
W dalszej części odniósł się do sytuacji, w której Dey krytykowała fanów muzyki elektronicznej za chodzenie na imprezy, gdzie „DJ wciska jeden przycisk”, jednocześnie — zdaniem Sapko — reklamując narzędzie, które robi dokładnie to samo, tylko w kontekście tworzenia muzyki.
Ale Dey nie była jedyną osobą, którą wziął pod lupę. O gitarzyście Jonie Dretto, który grał m.in. z Chaką Khan, powiedział:
Jon Dretto. Bardzo przystojny facet i świetny gitarzysta prowadzący. Myślę, że jest dużą mimozą, ale jego fanbase — głównie rozwiedzione kobiety — uwielbia go, nie widząc, że promuje własnego następcę — Suno AI
Następnie wspomniał kanapową gitarzystkę, mającą wielkie zasięgi – Lexi Rose – podkreślając:
Szczerze, nie wiem o niej nic, ale nie ma to dla mnie znaczenia, bo bierze pieniądze za promowanie Suno AI. Dla wszystkich, którzy rozpaczliwie próbują ograniczyć destrukcję już i tak problematycznego rynku muzycznego, widok ludzi o ogromnym zasięgu robiących coś takiego to kopniak w jaja
Na koniec Sapko ujawnił, że sam został zaproszony do współpracy z SUNO, lecz odmówił, choć — jak stwierdził — „jestem w potwornych długach”, po czym dodał w stronę Dey, Dretto i Rose:
Wysyłacie kompletnie zły sygnał aspirującym muzykom. Obchodzi was tylko kasa, jesteście kompromitacją dla swojego zawodu i zachowujecie się jak banda buców, dziękuję











