50 tysięcy lat, bursztyn bałtycki, kość mamuta, zegar na podstrunnicy i specjalnie zaprojektowane progi. Nie, to nie opis muzealnego eksponatu, ale gitary Grand Parlor Opus Magnum Sanah, na której gra właśnie ta artystka. Instrument powstał w polskiej pracowni Turkowiak Guitars i jest jednym z najbardziej niezwykłych przykładów współczesnego lutnictwa artystycznego w Polsce.
Co ciekawe, nie jest to instrument przygotowany jako seryjny model czy dostępna w sprzedaży „sygnatura”. Turkowiak określa go jako jedyny w swoim rodzaju instrument artystyczny, zachowany w firmowym Museum and Masterpiece Archive. Gitara nosi numer 757 i została zbudowana specjalnie dla Sanah.
Gitara Sanah: 50 tysięcy lat historii w jednym instrumencie
Podstawowym materiałem wykorzystanym w konstrukcji jest Ancient Kauri, czyli drewno pochodzące z pradawnych drzew kauri. Według dokumentacji Turkowiak materiał ma około 50 tysięcy lat i posiada certyfikat autentyczności.
Ancient Kauri wykorzystano między innymi do wykonania boków, tyłu i szyjki instrumentu oraz zewnętrznej warstwy specjalnej podwójnej płyty wierzchniej X-WAVE. Druga warstwa topu wykonana została już bardziej klasycznie – z palisandru.
Ale drewno to dopiero początek.
Na instrumencie znalazła się rozbudowana kompozycja kwiatowa wykonana z naturalnego bursztynu bałtyckiego w różnych kolorach. Róże, gałązki z kolcami, liście, opadające płatki oraz jedna zwiędnięta róża tworzą motyw przewijający się przez podstrunnicę i okolice otworu rezonansowego.
Bursztynowa jest również główka gitary, a znajdująca się z tyłu instrumentu róża została wykonana z półprzezroczystego materiału, dzięki czemu jej fragment można dostrzec również od frontu, przez otwór rezonansowy. Turkowiak zastosował tu własne rozwiązania określane jako Amber HeadLight i Amber Backlight Rosette.

Zegar z kości mamuta i progi, których nie znajdziecie w zwykłej gitarze
Jednym z najbardziej efektownych detali jest zegar umieszczony na podstrunnicy. Ma mosiężną ramę, a jego tarcza została wykonana z autentycznej kości mamuta. Wskazówki ustawiono na godzinę 2:00, a sama pracownia wykorzystała wskazówki odzyskane ze starego zegara.
Kość mamuta nie jest zresztą tylko dekoracją. Wykonano z niej również między innymi siodełko, elementy mostka oraz niewielkie znaczniki pozycji.
Gitara wykorzystuje również charakterystyczne ArcFrets EVO-GOLD – zakrzywione progi będące jednym z autorskich rozwiązań Turkowiak. Instrument ma skalę 600 mm, szerokość siodełka 43 mm, niski komfortowy setup oraz podłokietnik i podparcie żebra, zaprojektowane z myślą o wygodzie podczas gry.
I właśnie tu dochodzimy do ważnego elementu projektu. To Grand Parlor, czyli niewielkie pudło, które pozwala trzymać instrument bliżej ciała i daje gitarzyście większą swobodę ruchu. W przypadku artysty grającego długie koncerty ma to spore znaczenie: mniejszy, smuklejszy instrument może być po prostu wygodniejszym partnerem na scenie niż duże pudło akustyczne.
Turkowiak opisuje ten konkretny egzemplarz wręcz jako „compact, highly comfortable custom stadium instrument” – kompaktowy, bardzo wygodny instrument sceniczny.
To nie tylko efektowny gadżet
Choć wizualnie gitara sanah może sprawiać wrażenie luksusowego dzieła sztuki, jej konstrukcja jest zdecydowanie podporządkowana również zastosowaniu scenicznemu. Na pokładzie znalazł się między innymi system K&K Pure Mini, a całość zamknięto w dopasowanym futerale z włókna węglowego.
Turkowiak od lat rozwija własną technologię pracy z bursztynem i zapowiada stworzenie w pełni „grywalnej” gitary z bursztynu. To szczególnie wymagające zadanie ze względu na kruchość tego materiału oraz konieczność zachowania właściwości akustycznych instrumentu. Gitara Sanah pokazuje więc coś ciekawego: współczesne lutnictwo nie musi wybierać między instrumentem użytkowym a dziełem sztuki. W tym przypadku mamy jedno i drugie – gitarę stworzoną do grania na wielkich scenach, ale jednocześnie tak niezwykłą pod względem materiałów, konstrukcji i zdobień, że spokojnie mogłaby trafić do gabloty muzealnej.
I właśnie tam zresztą trafiła jej dokumentacja. Turkowiak zachował egzemplarz nr 757 w swoim archiwum jako one-of-a-kind artist instrument.


