Czy rynek gitar od dekad zdominowany przez kilka charakterystycznych kształtów czeka nagłe przebudzenie? Agresywna polityka prawna Fendera broniącego kształtu Stratocastera oraz odwaga niezależnych lutników wywołały prawdziwą rewolucję w designie. Mimo początkowego oporu i konserwatyzmu gitarzystów, nowoczesne, ergonomiczne korpusy coraz śmieliej wypierają klasykę, stając się nieoczekiwanymi bestsellerami.
Kiedy poprosisz dziecko o narysowanie gitary, najpewniej nakreśli sylwetkę Stratocastera. Nic dziwnego – kształty, które do dziś dominują na rynku, mają już ponad 70 lat. Jak donosi serwis Guitar World, coraz więcej producentów decyduje się jednak na zerwanie z tradycją i odważnie wkracza na nieznane dotąd terytoria designu.
Choć rynek instrumentów mocno opiera się na nostalgii, w ostatnich miesiącach obserwujemy prawdziwy wysyp innowacyjnych, odważnych projektów. Co napędza tę rewolucję i dlaczego nowe korpusy budzą aż tak skrajne emocje?

Wojna prawna i ucieczka od klasyki
Tradycyjne sylwetki typu S-style od dekad stanowią absolutny fundament oferty większości marek. Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać – częściowo za sprawą działań samej firmy Fender. Ich trwająca kampania prawna (żądania zaprzestania działalności, tzw. cease-and-desist), mająca na celu potwierdzenie wyłącznych praw do kształtu Stratocastera, zmusza innych producentów do porzucenia utartych schematów i poszukiwania własnej tożsamości.
Proces ten ruszył jednak na długo przed krokami prawnymi giganta. Na rynku pojawia się coraz więcej instrumentów, które zamiast kopiować klasykę, oferują świeże linie, nowoczesne kontury i drapieżne kąty.
Brzmienie ukryte w liniach korpusu
Projektowanie nowego kształtu od zera to nie tylko kwestia estetyki – to przede wszystkim zaawansowana inżynieria. Jak wyjaśnia Andy Powers, dyrektor generalny i główny projektant Taylor Guitars oraz Powers Electric, zmiana sylwetki instrumentu niesie za sobą ogromne konsekwencje dla samego brzmienia:
Pod względem mechanicznym i konstrukcyjnym konstruktorzy musi okiełznać fizykę danego kształtu, jego brzmienie, sposób, w jaki drewno podda się formowaniu, oraz to, jak sama sylwetka wpłynie na potencjalny „głos” projektu. Mając do czynienia z istniejącym już kształtem, poruszasz się wśród znanych zmiennych. Przy nowym kształcie wszystkie zmienne lądują na stole warsztatowym do ponownego opracowania. Kształty gitar akustycznych typu flattop nie są arbitralnymi decyzjami estetycznymi. Każda krzywizna i wymiar ma bezpośredni wpływ na dźwiękDodatkowym wyzwaniem czysto logistycznym jest… tradycjonalizm akcesoriów. Powers trzeźwo zauważa, dlaczego rewolucja idzie tak opornie:
Wiele kształtów gitar cieszy się popularnością po prostu dlatego, że producenci wolą budować konstrukcje pasujące do istniejących już na rynku futerałówMimo to, jego nowy projekt Powers Electric A-Type spotkał się z ciepłym przyjęciem, choć sam twórca tonuje nastroje:
Poza tą pierwszą reakcją, potrzeba będzie jeszcze wielu lat, aby ten kształt na stałe zakorzenił się w kanonie gitarowych projektów
Ergonomia przede wszystkim: body kontra tradycja
W awangardzie zmian stoi m.in. Tosin Abasi, wirtuoz i założyciel marki Abasi Concepts. Abasi zwraca uwagę na to, że rynek gitarowy jest z natury niezwykle konserwatywny:
Na tak tradycyjnym rynku nie ma zbyt wiele przyzwolenia na wprowadzanie nowych projektówJednocześnie podkreśla, że nowoczesny design to nie fanaberia, a konieczność wynikająca z anatomii muzyka. Konstruując instrument, nie można zapominać o ludzkim ciele:
Musisz projektować w granicach wyznaczonych przez ludzkie ciało wchodzące w interakcję z instrumentem. Stratocastery były pierwszym znanym mi modelem z podwójnym wycięciem i niosło to za sobą ergonomiczną korzyść w dostępie do wyższych rejestrów. Uważam więc, że ergonomia – w granicach rozsądku – zawsze była fundamentem projektowania gitarPodobne podejście wyznają inżynierowie z Ernie Ball Music Man. Zanim elektronika czy osprzęt w ogóle zostaną wzięte pod uwagę, ich nowe kształty przechodzą nawet do 10 różnych iteracji testowych, by upewnić się, że balans wagowy i komfort gry są nienaganne.
Ryzyko, które trzeba podjąć
Wprowadzanie na rynek nowych kształtów korpusów w świecie zdominowanym przez vintage to biznesowe stąpanie po polu minowym. Choć twórcy nie zamierzają się poddawać.
Drew Montell, dyrektor ds. inżynierii i rozwoju produktów w Ernie Ball Music Man, uważa, że producenci mają wręcz obligatoryjnie odpowiadać na potrzeby nowoczesnych muzyków i pchać technologię do przodu:
Nienawidziłbym sytuacji, w której branża po prostu stwierdziłaby: 'Wszystkie efekty typu distortion zostały już stworzone, nie róbcie nowych’. To fantastyczne, że tak wielu producentów, projektantów i muzyków chce próbować nowych rzeczy. Naszym zadaniem jest tworzenie narzędzi, z których ludzie mogą faktycznie korzystać, oraz gitar, do których grający zawsze będzie chciał wracaćWszystko zatem wskazuje na to, że kombinacja procesów sądowych Fendera oraz rosnącej odwagi mniejszych manufaktur otworzyły drzwi, których nie da się już zamknąć. Czas pokaże, czy nowe sylwetki za kolejne 70 lat będą miały status taki, jak dzisiejszy Stratocaster.


