Alan Niven, były menedżer Guns N’ Roses, nie gryzł się w język w najnowszym wywiadzie dla kanału Ghost Cult Magazine. Ostre słowa pod adresem Queen odsłaniają nie tylko jego krytyczne spojrzenie na muzyczne legendy, ale też przypominają o zadziwiającym zjawisku krytykowania Queen, a w zasadzie o licznych opiniach o przereklamowaniu tej kapeli.
Co prawda większość krytyków i niemal 100 % entuzjastów dobrej muzyki uznaje Queen za kultowy zespół o ogromnym wpływie na muzykę rockową, ale jak spojrzymy w przeszłość, to okaże się, że wiele ich płyt spotkało się z mocną krytyką. Dla przykładu album „Jazz” (1978) magazyn Rolling Stone określił ją mianem „dudniącej podróbki” z elitarnymi aspiracjami, a pismo Village Voice porównało Queen do zespołu „10cc… pompką w tyłku”… Z kolei wcześniejsze arcydzieło Queen, czyli „Bohemian Rhapsody” z płyty „A Night at the Opera” (1975) również początkowo zbierało mieszane recenzje – np. The New York Times nazwał teksty pretensjonalnymi, a – ponownie – magazyn Rolling Stone w ogóle pominął ten utwór w recenzji albumu.
I tu wracamy do czasów obecnych, bo wspomniany Alan Niven, który w 1986 roku objął stanowisko menedżera Guns N’ Roses (w czasach, gdy niewielu chciało się podjąć pracy z zespołem słynącym z rozrywkowego trybu życia), wypowiedział się ostatnio właśnie w tym duchu.
W rozmowie na youtube’owym kanale Ghost Cult Magazine Niven odniósł się do „wielkich wizji” Axla Rose’a, inspirowanych – według dziennikarza kanału – Queen, Led Zeppelin i The Rolling Stones. W tym momencie Niven pozwolił sobie na bardzo szczerą opinię:
To zdecydowanie była część tego. I wiecie, każdy ma swoje punkty widzenia i opinie. Powiem to teraz wprost – uważam, że Queen to jedna z najbardziej przecenianych kapel w historii. Na miłość boską, o co w nich chodziło? Powiem wam – pierwsza rzecz Queen, jaką usłyszałem, to singiel 'Keep Yourself Alive’. Pomyślałem, że to świetne, akurat wtedy miałem trudny czas, a ten utwór do mnie przemówił i uznałem: ‘To jest manifest, hymn, który sprawi, że poczuję się lepiej z tym, przez co przechodzę.’ A potem było już tylko gorzej, jeśli o mnie chodzi. 'Bohemian Rhapsody’? Cokolwiek. O co w tym w ogóle chodzi?
A jakie jest Wasze zdanie na temat tej kapeli? Zapraszamy do dyskusji na naszym facebookowym fanpage’u.


