

Lady Pank. Biografia nieautoryzowana – fragmenty
Prace nad płytowym debiutem nowego składu szły płynnie i sprawnie. Zespół wynajął aż trzy studia nagraniowe, co wiązało się z ryzykiem brzmieniowej niespójności, niemniej szybko miało się okazać, że obawy te nie znajdują uzasadnienia.
Niestety, podczas nagrań nie obyło się bez przykrej przygody, jaka przydarzyła się Andrzejowi Łabędzkiemu, dojeżdżającemu do studia Winicjusza Chrósta w Sulejówku kolejką WKD. (czytaj dalej)








