Gitarzysta Twisted Sister, Jay Jay French, podzielił się gorzkimi przemyśleniami na temat przyszłości metalu, który rozpoczął się w latach 80. W rozmowie w programie The Jacob Buehrer Show muzyk przyznał, że choć jego zespół szykuje się do wielkiego jubileuszowego powrotu, cała era, którą reprezentowali, powoli dobiega końca.
Po oficjalnym zakończeniu działalności koncertowej w 2016 roku, Twisted Sister wracają na scenę z okazji 50-lecia istnienia zespołu. Jay Jay French zdaje sobie sprawę, że metal z lat 80. nie zniknie z pamięci fanów, ale wie, że jego epoka jednak dobiega końca. Trasa jubileuszowa ma być więc hołdem dla przeszłości i ostatnim wielkim pożegnaniem z czasami, gdy – opiszmy to symbolicznie – długie włosy, skóry i gitary Gibsona definiowały rockowy świat.
We wspomnianym wywiadzie French powiedział:
To trochę słodko-gorzkie. Ale wciąż nie mogę się doczekać, aż znów wyjdziemy na scenę
French nie ukrywał, że wielu artystów z jego pokolenia boryka się dziś z poważnymi problemami zdrowotnymi – i to właśnie one przyspieszają kres świata metalu.
Niestety, wielu naszych kolegów nie ma się dobrze. Coraz więcej zespołów wypada z gry z powodu chorób czy wieku. Nasz gatunek, ten cały metal z lat 80., powoli się kończy. Za kilka lat zniknie zupełnie
Porównując swoje pokolenie do klasycznych ikon rocka, French stwierdził, że ich zbliżające się występy będą swoistym pożegnaniem z erą, która ukształtowała muzykę rockową.
To będzie koniec tamtej epoki. Potem przyjdzie kolejna – może grunge wróci? Ale Poison, Mötley Crüe, Twisted Sister, Judas Priest, Black Sabbath… to wszystko się kończy. The Rolling Stones to już ostatnie ogniwo łączące nas z Beatlesami. My jesteśmy ostatnim śladem po latach 80.
Mimo refleksyjnego tonu, French nie traci entuzjazmu wobec nadchodzącej trasy. Jak podał Blabbermouth, jubileuszowa trasa rozpocznie się w lipcu 2026 roku od występu na Barcelona Rock Fest. W składzie pojawią się: Dee Snider (wokal), Jay Jay French i Eddie Ojeda (gitary), Joe “Seven” Franco (perkusja) oraz Russell Pzütto (bas), który zastąpi wieloletniego basistę Marka Mendozę.












