Nita Strauss – gitarzystka Alice’a Coopera i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego rocka – po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o tym, jak wygląda łączenie ciąży z życiem w trasie. Podczas sesji Q&A na Instagramie odpowiedziała na pytania fanów dotyczące ciągłych podróży, koncertów i zmieniających się priorytetów przed nadchodzącym macierzyństwem.
Wypowiedzi te pojawiają się w szczególnym momencie kariery gitarzystki. Od ponad dekady Nita Strauss pozostaje jedną z kluczowych postaci na światowej scenie rockowej. Do zespołu Alice’a Coopera dołączyła w 2014 roku, przejmując rolę gitarzystki prowadzącej po Orianthi, co otworzyło jej drzwi do globalnych tras koncertowych. Równolegle zbudowała silną karierę solową – w 2021 roku przeszła do historii, gdy jej utwór „Dead Inside” trafił na pierwsze miejsce listy Billboard Mainstream Rock, czyniąc ją pierwszą solową artystką, której udało się to osiągnąć.
Niedawno Strauss i jej mąż, a zarazem menedżer Josh Villalta, ogłosili „cudowną” wiadomość o ciąży – ich syn ma przyjść na świat latem 2026 roku. Para podkreślała, że to wyjątkowo ważny moment w ich życiu, co tylko nadaje nowy kontekst słowom gitarzystki o potrzebie stabilizacji.
Jedno z pytań podczas wspomnianej sesji Q&A dotyczyło wprost realiów bycia w trasie w ciąży. Strauss nie owijała w bawełnę:
To była naprawdę dzika jazda! Jeździłam w trasę przez cały pierwszy trymestr, więc było mnóstwo rzeczy do ogarnięcia – od kombinowania, co mogę zdrowo zjeść, przez treningi w hotelowych siłowniach, aż po konieczne zmiany w garderobie
W dalszej części wypowiedzi Strauss zaznaczyła, że choć granie koncertów wciąż jest dla niej ważne, zaczyna inaczej patrzeć na tempo życia muzyka:
Uwielbiam bycie w trasie, ale coraz częściej czuję się naprawdę szczęśliwa, będąc w domu i funkcjonując w bardziej stabilnej, przewidywalnej rutynie
Te słowa sugerują, że ciąża stała się dla Strauss momentem przewartościowania dotychczasowego stylu pracy. Choć nie mówi wprost o rezygnacji z intensywnego koncertowania, jasno daje do zrozumienia, że jej przyszłe decyzje zawodowe mogą wyglądać inaczej niż dotychczas.
Choć Nita Strauss pozostaje jedną z najbardziej zapracowanych gitarzystek swojego pokolenia, jej najnowsze wypowiedzi pokazują, że nawet w świecie wielkich tras i głośnych wzmacniaczy przychodzi moment na złapanie oddechu – i zmianę perspektywy.


