Def Leppard od 1992 roku tworzą ci sami muzycy – jedyną zmianą w historii zespołu było dołączenie Viviana Campbella po tragicznej śmierci Steve’a Clarka. Jak zdradza gitarzysta Phil Collen, kluczem do tej niezwykłej trwałości nie są wyłącznie wspólne sukcesy, ale przede wszystkim przyjaźń i wzajemne wsparcie.
W rozmowie z amerykańską stacją 96.1 KLPX Phil Collen opowiedział o relacjach panujących w zespole i wyjaśnił, dlaczego Def Leppard wciąż funkcjonuje jak zgrana grupa przyjaciół.
„Mamy jedną garderobę, bo lubimy swoje towarzystwo”
Jak przyznaje gitarzysta, wielu ludzi dziwi się, że wszyscy członkowie Def Leppard korzystają z jednej garderoby przed koncertami (spisane przez Blabbermouth.net):
To właśnie jest najważniejsze. Mamy jedną garderobę. Wiele osób, które do nas przychodzi, pyta: »Dlaczego wszyscy jesteście w jednym pomieszczeniu?«. Odpowiedź jest prosta: bo lubimy spędzać ze sobą czas. To trochę jak w dzieciństwie, kiedy po prostu chcesz być ze swoimi kolegami. Naprawdę to uwielbiamy
Zdaniem Collena to właśnie więź między muzykami pozwoliła zespołowi przetrwać najtrudniejsze momenty.
Przeszliśmy razem przez naprawdę wiele – narodziny dzieci, śmierć bliskich, śluby, rozwody, odejścia członków rodzin, utratę naszych zwierząt… Byliśmy przy sobie przez cały ten czas i wspieraliśmy się nawzajem. Myślę, że to ma ogromne znaczenie
Muzyk podkreśla również, że mimo upływu lat członkowie zespołu wciąż mają ten sam cel.
Każdy z nas zmieniał się przez lata, ale pozostaliśmy przyjaciółmi i nadal mamy ten sam – właściwie identyczny – cel. To właśnie utrzymuje ten zespół razem i sprawia, że wciąż jesteśmy tym wszystkim podekscytowani
Nowy album Def Leppard coraz bliżej
Oprócz koncertowania Def Leppard intensywnie pracują również nad następcą albumu Diamond Star Halos z 2022 roku. Wokalista Joe Elliott zdradził niedawno, że materiał jest już bardzo zaawansowany:
Tak naprawdę już nagrywamy nowy album. W tej chwili, gdzieś na świecie, każdy z nas dogrywa swoje partie do nowych utworów. Wypracowaliśmy zupełnie nowy sposób nagrywania, który narodził się podczas pandemii COVID
Nowy model pracy okazał się na tyle skuteczny, że zespół nie zamierza z niego rezygnować.
Mam studio w domu i przez lata wszyscy przyjeżdżali do mnie na nagrania. Pandemia to zmieniła. Zaczęliśmy nagrywać zdalnie i okazało się, że to fantastyczne rozwiązanie. Każdy mógł być z rodziną, a jednocześnie pracowaliśmy nad płytą. Po prostu sobie ufaliśmy
Muzycy wykorzystywali nawet dni wolne podczas rezydentury w Las Vegas.
Kiedy graliśmy w Las Vegas, Rick nagrywał partie perkusji w teatrze podczas dni wolnych. Gitary powstawały w pokojach hotelowych, a ja nagrywałem wokale po powrocie do domu
Jak ujawnił Elliott, zespół ma już gotowych 17 lub 18 utworów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowy album Def Leppard ukaże się zatem na początku 2027 roku. Patrząc na atmosferę panującą w zespole, trudno się dziwić, że po niemal pięciu dekadach działalności Brytyjczycy wciąż z takim samym entuzjazmem tworzą nową muzykę i ruszają w kolejne trasy koncertowe.


