Sześć tygodni po śmierci Ozzy’ego Osbourne’a, Roger Waters pozwolił sobie na mocno kontrowersyjne uwagi pod adresem Ozzy;ego i Black Sabbath. Nie tyle to zaskakujące – bo znamy już Watersa z tej strony – co smutne, że jeden z liderów Pink Floyd w ten sposób dyskredytuje inny wielki zespół.
W rozmowie w podcaście Independent Ink Roger Waters określił zmarłego artystę jako symbol „idiotyzmu i nonsensu”, czym wywołał gwałtowną reakcję syna Osbourne’a – Jacka. Waters poruszył temat tego, jak popkultura może odwracać uwagę ludzi od istotnych kwestii społecznych i politycznych. W formie improwizowanej scenki stwierdził:
Jak możemy to zepchnąć na bok? Wiem, jak to zrobić! Zrobimy to za pomocą Taylor Swift albo gumy do żucia, albo tyłka Kim Kardashian… Albo Ozzy’ego Osbourne’a, który właśnie umarł, niech mu ziemia lekką będzie, w tym stanie, w jakim był przez całe swoje życie – nigdy się nie dowiemy. Chociaż był wszędzie w telewizji przez setki lat ze swoim idiotyzmem i nonsensem
Muzyk nie ograniczył się tylko do krytyki wizerunku Osbourne’a, ale zaatakował również jego twórczość:
A Muzyka? Nie mam pojęcia, gówno mnie to obchodzi. Nie interesuje mnie Black Sabbath, nigdy mnie nie interesował… (tu Waters wystawił język i naśladował bardziej Gene’a Simmonsa niż Osbourne’a – przyp. red.) i odgryzanie głów kurczakom czy cokolwiek oni tam robią. Mam to totalnie gdzieś
Na słowa artysty zareagował syn Ozzy’ego, Jack Osbourne, publikując mocną odpowiedź na Instagram Stories:
Hej Roger Waters – pieprz się. Jak żałosny i oderwany od rzeczywistości się stałeś. Jedyny sposób, w jaki udaje ci się dziś zwrócić na siebie uwagę, to rzyganie bzdurami w mediach. Mój ojciec zawsze uważał cię za chuja – dzięki, że to potwierdziłeś
Cały wywiad poniżej:


