Jeśli szukacie gitarzysty, który łączy wirtuozerię w stylu Satrianiego z nowoczesnym brzmieniem i emocjonalnym podejściem do gry, poznajcie Sammy’ego Bollera, uznawanego za mistrza tappingu, którego kariera rozwija się w dobrym kierunku.
Sammy Boller to jedno z ważnych nazwisk nowoczesnej gitary. Laureat konkursu “Master Satriani”, zorganizowanego w 2012 roku – w którym sam Joe Satriani wybrał go spośród setek uczestników jako zwycięzcę – dzisiaj uchodzi za jedno z największych objawień współczesnej sceny gitarowej.
Konkurs Master Satriani był wyjątkowym wydarzeniem edukacyjno-artystycznym, łączącym warsztaty mistrzowskie i przesłuchania online, a jego celem było wyłonienie gitarzysty najlepiej oddającego ducha muzyki Satrianiego – technicznego kunsztu, melodyjności i świadomości brzmienia.
Od tamtej pory Boller prowadzi aktywną karierę solową i nagrywa z zespołem Citizen Zero, który ponownie reaktywował działalność w 2024 roku. W 2020 wydał instrumentalny album „Kingdom of the Sun”, a jego nowa płyta „Midnight Garden” ukaże się 7 listopada 2025 roku.
Jego gra łączy techniczną precyzję z emocjonalnym wyrazem, a charakterystycznym elementem stylu Bollera jest melodyjny tapping oburęczny inspirowany Van Halenem, Satrianim i Vaiem.
W rozmowie z Ultimate Guitar Boller zdradził jedną z kluczowych zasad swojego stylu i brzmienia:
Myślę, że najważniejszą rzeczą przy tappingu, szczególnie w tym melodyjnym stylu, jest niska akcja strun. Ustawiam ją tak nisko, że moi znajomi nie mogą uwierzyć, jak to się gra — ale jeśli struny są zbyt wysoko, ta technika po prostu nie działa
Boller przywiązuje dużą wagę do brzmienia i atmosfery utworu, a nie tylko do techniki, wykorzystując do tego celu efekty:
Lubię używać delaya – to duża część mojego brzmienia. Rzadko gram zupełnie na sucho. Zawsze dodaję trochę ambientowego echa, żeby wypełnić przestrzeń
Sammy Boller, poza techniką, wyróżnia się więc tym, że traktuje wirtuozerię nie jako cel sam w sobie, ale jako środek do tworzenia muzyki pełnej emocji i przestrzeni. Nadchodzący album „Midnight Garden” może być tego najlepszym dowodem.










