Wiele razy pisaliśmy już o muzyce generowanej przez AI, ale kolejne granice przyzwoitości cały czas są przekraczane, dlatego nie zamierzamy milczeć. W Los Angeles Times ukazał się ostatnio tekst pod wymownym tytułem: „Spotify musi zacząć oznaczać muzykę generowaną przez AI, zanim będzie za późno”. To nie jest publicystyczna przesada. To logiczny apel wynikający z konkretnych danych.
Przykład? „Artystka” Sienna Rose z milionami miesięcznych słuchaczy na Spotify, która w rzeczywistości jest w całości wygenerowana przez AI. Biografia, głos, utwory, a nawet filmik, na którym udowadnia ona, że nie jest sztuczna (sic!) – wszystko stworzone algorytmicznie. Większość odbiorców nie ma o tym pojęcia.
@newsroomza Viral singer Sienna Rose has blown up fast, sitting on 3.4 million monthly listeners on Spotify with two songs landing in the Global Viral 50. But the hype comes with a big question: is she real or is this AI? Deezer has flagged many of her tracks as computer generated, and fans point to audio quirks and an unusually huge release run. A TikTok account claiming to be Sienna has popped up insisting she is real, and the mystery is only getting louder. Video: siennarosely | TikTok #siennrosely #news #ai #southafrica ♬ original sound – Newsroom ZA Skala zjawiska rośnie szybciej, niż branża chce przyznać. Według przytoczonych danych niemal 40% muzyki codziennie uploadowanej na platformy streamingowe to utwory generowane przez AI. Siedem milionów nowych piosenek dziennie – tyle potrafi wygenerować jedna z wiodących platform. Jeśli nawet część z nich trafia do streamingu, proporcje zaczynają się gwałtownie zmieniać.
Rick Beato, komentując temat, zwrócił uwagę na absurd sytuacji. Szybko sprawdził statystyki tego pseudoartystycznego tworu na socjalach i wyszło mu, że tak mocno promowana „artystka” ma tylko 6700 instagramowych followersów, podczas gdy artyści mający tyle odtworzeń na Spotify mają tych followersów po 2 mln. Poza tym największy hit projektu ma jedynie 11 mln odtworzeń (przypominamy: przy 4 mln odtworzeń miesięcznie!), podczas gdy prawdziwi artyści przy 4 mln wejść miesięcznie mają po kilkaset milionów odsłuchań swoich największych hitów. W tym świetle, odpowiedź na pytanie, jakim cudem projekt Sienna Rose ma 4 mln odtworzeń miesięcznie, wydaje się być jasna.
Wszystko to celnie podsumował w komentarzu jeden z widzów Ricka: „Bot listeners listening to bot music. What a nightmare.”
Boty słuchające muzyki botów. Co za koszmar
To brzmi jak mem, ale dokładnie taka jest sytuacja. Mamy do czynienia z systemem, w którym algorytmy produkują muzykę, algorytmy ją promują, farmy botów generują statystyki, a prawdziwi słuchacze nie wiedzą, że obcują z produktem generatywnym.
Autor tekstu w LA Times nie wzywa do zakazu AI. Wskazuje coś prostszego i rozsądniejszego: transparentność. Tak jak platformy oznaczają utwory jako „explicit”, tak powinny wyraźnie oznaczać muzykę wygenerowaną w całości przez AI. Czytelnie. Widocznie. Bez ukrywania informacji w metadanych.
Część serwisów zaczyna reagować. Deezer zapowiedział oznaczanie i wyłączanie takich utworów z rekomendacji algorytmicznych. Inne platformy, w tym Spotify, deklarują działania, ale bez jasnych, widocznych rozwiązań i realnych działań.
Jeśli nic się nie zmieni, czeka nas inflacja muzyki. A każda inflacja prowadzi do dewaluacji. W streamingowym zalewie milionów generowanych utworów o wiele trudniej będzie przebić się artystom, którzy inwestują czas, pieniądze i lata pracy w rozwój warsztatu. Nie dlatego, że są słabsi. Dlatego, że nie są w stanie konkurować z nieskończoną skalą „produkcji”.
Jest jeszcze jeden aspekt. Jeśli rośnie udział odsłuchów projektów generowanych masowo przez algorytmy, maleje udział realnych twórców. Szacunki mówią, że do 2028 roku AI może przejąć nawet 25% przychodów, które dziś trafiają do „ludzkich” artystów.
To kwestia zasad gry. Oznaczanie muzyki generowanej przez AI to minimum uczciwości wobec twórców i słuchaczy. Jeśli streaming rzeczywiście ma „uwalniać potencjał ludzkiej kreatywności”, to musi jasno oddzielić twórczość ludzi od produktów algorytmów — zanim proporcje staną się nieodwracalne.


