Kultowa brytyjska marka wzmacniaczy połączyła siły z londyńskim browarem i wypuściła limitowane piwo o wymownej nazwie Orange Backstage IPA. To nie jest zwykły marketing — część kasy z każdej sprzedanej puszki piwa trafi do funduszu ratującego małe brytyjskie kluby i tym samym trasy koncertowe „mniejszych” artystów.
Orange Amps to marka, której pomarańczowe wzmacniacze stoją na scenach od ponad pół wieku. Ale latem 2026 roku firma robi coś, czego nikt się po producencie sprzętu gitarowego nie spodziewał — warzy piwo. I to nie byle jakie, bo Orange Backstage IPA, powstałe we współpracy z londyńskim browarem Signature Brew, ma konkretny cel społeczny: każda sprzedana puszka i każdy kufel zasila fundusz wspierający muzyków, którzy nie mogą sobie pozwolić na trasę koncertową.
Piwo będzie dostępne wyłącznie w niezależnych lokalach muzycznych — na kranach i w specjalnie zaprojektowanych puszkach. Zyski trafią do UK Artist Touring Fund (UKAT), uruchomionego w marcu 2026 roku przez Featured Artists Coalition — brytyjską organizację reprezentującą artystów. Fundusz powstał jako odpowiedź na to, co branża nazywa wprost „kryzysem kosztów tras koncertowych„.
Tom Bott, założyciel Signature Brew, nie kryje motywacji stojących za projektem:
W coraz bardziej cyfrowym świecie, chwile spędzone razem na żywo — wyjątkowe, tworzone przez społeczność i dla społeczności — są bezcenne i warte ochrony. Kluby grassrootowe to miejsca, gdzie rodzą się sceny, rozwijają się artyści i toczy się kultura. Ta współpraca polega na realnym wsparciu tych przestrzeni
Sarah Yule, dyrektor zarządzająca Orange Amps, idzie o krok dalej i apeluje do całej branży:
Mamy nadzieję, że ta współpraca zmobilizuje szerszą branżę do działania i ochrony naszych scen grassrootowych — w Wielkiej Brytanii i poza nią. Jeśli uda nam się pomóc choćby jednemu artyście utrzymać się na trasie, wzniosę za to toast!
Głos zabrał też Gus Unger-Hamilton z alt-J, który zasiada w zarządzie FAC:
To niesamowicie wymowny gest ze strony Signature Brew i Orange Amps. Ekosystem muzyki na żywo w Wielkiej Brytanii jest teraz w niepewnym miejscu, ale wiemy, że celowe inwestowanie w działalność trasową artystów to jeden z najskuteczniejszych sposobów na pomoc całemu sektorowi. Jeśli artyści mogą utrzymać się w trasie, więcej muzyków znajdzie pracę, więcej klubów zostanie zarezerwowanych i więcej publiczności doświadczy muzyki na żywo
Pełna premiera piwa zaplanowana jest na lato — skoordynowana akcja obejmie kluby i festiwale, a jesienią odbędzie się finałowy koncert w siedzibie Signature Brew. Orange Amps udowadnia tym samym, że pomarańczowy kolor kojarzy się nie tylko z przesterem — ale też z odpowiedzialnością za scenę, która przez dekady karmiła się ich brzmieniem.













