Sztuczna inteligencja po raz kolejny pokazała, że potrafi wejść tam, gdzie jeszcze niedawno rządziła wyłącznie ludzka kreatywność. W jednym z artykułów opublikowanych w poprzednim tygodniu opisujemy utwór „Walk My Walk” projektu Breaking Rust – wykreowany przez algorytmy – który wspiął się na szczyt amerykańskiej listy country Billboardu. Nie napisał go człowiek. Nie zaśpiewał go człowiek. A mimo to ludzie słuchają, lubią, komentują i udostępniają, nie wnikając w pochodzenie piosenki. To nie pierwsza sytuacja, w której AI wkracza na teren zarezerwowany dla muzyków, ale też – naszym zdaniem – jeszcze nie powód do paniki. Podobnie jak syntezatory nie zabiły gitar, tak generatywna AI nie zastąpi wrażliwości, „storytellingu” i potu na scenie, które towarzyszą prawdziwym wykonawcom. Bo muzyka – choć coraz bardziej cyfrowa – wciąż opiera się na czymś, czego nie da się wygenerować: na ludzkim przeżyciu i interakcji między twórcą/wykonawcą a odbiorcą. Słuchacze mogą chwilowo zachwycić się idealnie wygładzonym, perfekcyjnie wyprodukowanym utworem z chropowatością zaprogramowaną w kodzie, ale finalnie to człowiek – ze swoim głosem, historią, potknięciami i interpretacją – zostanie z nami na dłużej. AI stanie się narzędziem, wsparciem, może nawet współtwórcą. Ale nie zastąpi tego wszystkiego, co siedzi między dźwiękami. To oczywiście potrwa, może kilka, może kilkanaście lat, ale ostatecznie zostanie pewnie wypracowany model interakcji człowiek – maszyna, który wszyscy zaakceptują.
A w naszym Tygodniku na topie (66.000 wejść) ponownie znalazł się Marcin Patrzałek, który znowu odpiera zarzuty o preparowanie swoich filmików i nagrań. Ta teoria ma tyle samo zwolenników jak i przeciwników, zgodnie z tym, ci kiedyś śpiewał Grabaż („My jedziemy po was w necie, tak społecznie i z darmo…”). Redakcja TopGuitar stoi murem za Marcinem, ale, ponieważ jesteśmy obiektywnym medium, piszemy o wszystkim.
Miejsce drugie (40.000 wizyt na stronie) zajął tym razem ciekawy artykuł będący znakiem czasów, a być może oznajmiający koniec pewnego etapu w epoce rocka. Chad Zaemisch, techniczny gitarowy Jamesa Hetfielda z Metalliki twierdzi, że przysłowiowe „ściany Marshalli”, znane z koncertów metalowych i rockowych gwiazd, odchodzą do lamusa. I faktycznie, dzisiaj zastąpiły je ekrany LED, a wszystko podobno zaczęło się od słynnego koncertu Metalliki na Antarktydzie w 2013 roku, który wówczas jako jedyni relacjonowaliśmy.
Miejsce trzecie (38.000 wejść) to artykuł z przypomnieniem opinii jednego giganta gitary o drugim, być może jeszcze większym. Eric Clapton nigdy nie poszedł w gitarową wirtuozerię w sensie technicznych popisów i dlatego nie zachwycał się Eddiem Van Halenem, który, jako jego młodszy kolega po fachu wywrócił cały gitarowy świat, a przynajmniej nieźle go przewietrzył. W artykule przeczytać można kilka ciekawych opinii Erica o Edwardzie.
TOP3
Znany youtuber ponownie oskarża Marcina o oszustwo: „To po prostu nie ma prawa dziać się naprawdę”
Marcin ponownie znalazł się na celowniku sceptyków, którzy od dawna podważają autentyczność jego gry. Aby raz na zawsze uciszyć zarzuty o „udawanie”, gitarzysta opublikował utwór „How Music Works” z dopiskiem „Proving I’m Not Fake (Once And For All)”. W zamyśle miał to być jasny dowód na to, że każdy element jego techniki jest w pełni realny, jednak nagranie wywołało oczywiście kolejną falę podejrzeń.


Koniec epoki „ścian Marshalli”
Dla gitarowych maniaków widok sceny zastawionej wzmacniaczami to niemal świętość. Jednak – jak zauważa Chad Zaemisch, techniczny gitarowy Jamesa Hetfielda z Metalliki – przeciętny fan przychodzi dziś na koncert po coś więcej niż tylko po taki sprzętowy spektakl.


Eric Clapton o Eddie’m Van Halenie: „Jest bardzo szybki, ale w moich uszach często przesadza”
Eric Clapton i Eddie Van Halen należą do elitarnej grupy muzyków, na których wzorują się późniejsze pokolenia. Tych dwóch artystów z różnych epok i muzycznych bajek, łączył wzajemny szacunek, ale dzieliło niemal wszystko inne. Jeden – wychowany na bluesie, drugi – innowator gry. Ich spotkanie byłoby jak zderzenie dwóch światów, ale osobno zainspirowali tysiące gitarzystów. Sprawdzamy co Eric sądził o Eddiem.


ARTYŚCI
Okazuje się, że historia dołączenia Richie’ego Faulknera do Judas Priest mogłaby być… scenariuszem filmowej komedii pomyłek, ale z happy endem. W 2011 roku, gdy legendarny K.K. Downing niespodziewanie odszedł z zespołu po latach napięć i nieporozumień, kapela stanęła przed jednym z najtrudniejszych zadań w swojej karierze: znaleźć gitarzystę godnego jednego z najbardziej kultowych składów w historii heavy metalu.


Stało się – nr 1 na liście przebojów country Billboardu to utwór wygenerowany przez AI
Sztuczna inteligencja właśnie odnotowała kolejny, symboliczny triumf: na szczycie amerykańskiej listy przebojów country znalazł się utwór, którego… nikt nie napisał ani nie zaśpiewał. Przynajmniej żaden człowiek. Granica między muzyką tworzoną przez ludzi a muzyką komponowaną i wykonywaną przez sztuczną inteligencję zaczęła zanikać szybciej, niż ktokolwiek przewidywał.


oraz
Kiko Loureiro: „Musisz zrozumieć, jak działa branża. Nie wystarczy sam talent”
SPRZĘT
Yvette Young demonstruje gitarę Yamaha TAS3 C
Yamaha opublikowała klip wideo, w którym amerykańska multiinstrumentalistka Yvette Young wykonuje swoją kompozycję „luster” grając na gitarze, demonstrując przy okazji możliwości tego instrumentu.


PRS 40th Anniversary Special Semi-Hollow Limited Edition
Najnowszym instrumentem przygotowanym przez firmę PRS Guitars dla uczczenia jej 40-lecia jest model o nazwie 40th Anniversary Special Semi-Hollow Limited Edition, wyprodukowany w jedynie 280 egzemplarzach.


Gee Rocha demonstruje wzmacniacze marki Orange
Brytyjska firma Orange opublikowała na swoim kanale youtube’owym film, w którym brazylijski gitarzysta Gee Rocha demonstruje cztery jej wzmacniacze – combo O Tone 40 oraz trzy heady z serii Baby.


Orianthi już w wieku 11 lat mówiła: „Chcę PRS-a!”
Już jako jedenastolatka Orianthi wiedziała dokładnie, czego chce, i nie zamierzała iść na kompromisy: musiała mieć gitarę PRS. W czasach, gdy większość dzieci marzyła o pierwszym stratocasterze z ogłoszenia, ona uparcie przekonywała ojca, że to właśnie instrument Paula Reeda Smitha jest jej przeznaczeniem.


Aktywne przetworniki EMG od lat są symbolem nowoczesnego, rockowego brzmienia, ale ich twórca Rob Turner przypomniał ostatnio, że zupełnie nie taki był ich pierwotny cel. Podczas Guitar Summit w Mannheim założyciel firmy opowiedział, jak studyjne rozwiązania stworzone z myślą o czystym, uporządkowanym sygnale przypadkiem trafiły w potrzeby rozwijającej się metalowej sceny i ostatecznie ją zdefiniowały.


oraz
Dwie nowe gitary Les Paul Double Cut firmy Gibson
Atomic Cluster – nowy efekt firmy Electro-Harmonix
Johnny Marr i jego limitowany Jaguar firmy Fender
Nowa gitara Jackson sygnowana przez Mishę Mansoora
MPREZY
ATOMIC ROOSTER powrócili do Bochni!
Legendarna grupa Atomic Rooster powróciła do Polski aby znów zagrać w ramach cyklu Bochnia Rocks! Koncert miał miejsce 6 listopada w Kinie REGIS – kameralnej Sali, w której od ponad dekady najczęściej odbywają się spotkania ze znakomitą, żywą muzyką organizowane przez Piotra Lekkiego przy pomocy rodziny, przyjaciół oraz kilku firm i instytucji przyjaznych tej unikatowej inicjatywie.


ANOTHER PINK FLOYD z Markiem Radulim – fotorelacja
ANOTHER PINK FLOYD 2 listopada 2025 wystąpili u siebie. Tak można powiedzieć, bo nasz rodzimy tribune band Floydów ma właśnie krakowski rodowód.













